Manchester

Kolejny zamach… chyba każdy już dziś o tym słyszał… Najsmutniejsze jest to, że po raz kolejny giną niewinni ludzie, w tym dzieci, które po prostu poszły na koncert swojej ulubionej wokalistki… Jak bardzo można zmanipulować, zniszczyć, wyprać z uczuć i myślenia człowieka, żeby ostatecznie poszedł, stanął twarzą w twarz z dziećmi i pociągnął za spust detonatora?… Przeraża mnie to…

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nagrywam podróż:)

Samochodem do Włoch

Fajerwerki - czyli gdy niebo świeci milionem rozbłysków